36 lat po premierze filmu wracamy na parkiet, by opowiedzieć autorską historię inspirowaną bohaterami, muzyką i klimatem „Dirty dancing”.
Dawno, dawno temu, przed wynalezieniem Internetu, Netflixa i Tindera powstał film inny niż wszystkie. Film, który zamiast o wojnach i przemocy opowiadał o czułości i tańcu. Przemieniał nastolatki w latające księżniczki, a zwykłe potańcówki w szalone konkursy tańca.

Film „Wirujący seks” jest uznawany za najgorzej przetłumaczony tytuł wszech czasów. Do dziś polski tytuł budzi skrajne uczucia, podobnie jak sam film, który mimo początkowej krytyki od 4 dekad rozpala zmysły, prowokuje i wzrusza do łez.

Bohaterowie Mania i Henryk marzą, aby ich wesele było wyjątkowe. Rodzinne przygotowania do ceremonii wywołują przedślubny stres. Hitem imprezy ma być pierwszy taniec młodej pary inspirowany ukochanym filmem panny młodej – Dirty Dancing. Na tanecznej próbie w zastępstwie pojawia się nowy instruktor tańca Patryk, łudząco przypominający Patricka Swayze’go. Kolejne elementy perfekcyjnie zaplanowanej układanki zaczynają się walić, ustępując miejsca porywom stłumionej namiętności i emocjonalnym dylematom. Bohaterowie, przeżywając taneczne wyzwolenie, zmuszeni będą wybrać między romantyzmem a cynizmem, profesjonalizmem a pożądaniem, rozsądkiem a porywem serca.

Czy uda im się odnaleźć siebie, wyjść poza schematy i stworzyć własną wersję filmowej fantazji?
Czy we współczesnej Polsce „Wirujący seks” nadal jest w stanie wywołać rewolucję?

Zapraszamy na taneczno-muzyczną odyseję do świata pełnego humoru, fantazji i miłosnego uniesienia.

Spektakl dla widzów od 13 roku życia.